
Wyspa na Morzu Egejskim, o powierzchni 1,4 tys. km², największa w archipelagu Dodekanezu (Sporadów Południowych). Położona na granicy trzech kontynentów: Europy, Azji i Afryki, obecnie należy do Grecji. Oddalona zaledwie o 20 km od wybrzeża Turcji wyspa ta ma 80 km dł., a w najszerszym miejscu mierzy 40 km; jej obwód wynosi 250 km. Najwyższy szczyt to góra Ataviros (1215 m n.p.m.). Wyspa ma ok. 100 tys. mieszkańców, z czego 60% mieszka w stolicy - czyli w mieście Rodos, a pozostała część to mieszkańcy 48 małych miast i wsi.

To półwysep na greckiej wyspie Rodos, usytuowany na południowo-wschodnim krańcu wyspy. Prasonissi oddziela Morze Egejskie od Morza Śródziemnego. Słowo Prasonisi po grecku oznacza "zieloną wyspę". Podczas lata, gdy poziom wody jest odpowiednio niski, Prasonisi jest półwyspem, zaś kiedy w sezonie zimowym poziom wody się podnosi, grobla zostaje zalana i Prasonisi zamienia się w wyspę.Prasonisi leży 92 km od miasta Rodos (gdzie znajduje się lotnisko) oraz 40 km od miasta Lindos, które jest najbliższym większym ośrodkiem. Najbliższą osadą jest niewielka wioska Kattavia, w niewielkiej odległości znajduje się również miejscowość Vroulia, gdzie zobaczyć można starożytne mozaiki. Na najbardziej na południe wysuniętym krańcu Prasonisi znajduje się latarnia morska.

Spot windsurfingowy Prasonisi, to spot jedyny w swoim rodzaju. Na tym najdalej na południe wysuniętym krańcu wyspy, panują unikalne warunki do uprawiania windsurfingu i kiteboardingu. Mocny i równy wiatr Meltemi wieje z przeciętną siłą 5-7 Bft od maja do września. Między skalistą wyspą, a lądem powstała niewielka cieśnina. Od jej strony nawietrznej tworzą się fale do 2 m - tam możecie powalczyć z żywiołem. Po zawietrznej woda jest płaska - miejsca jest dość i do nauki, i do bicia rekordów prędkości. Trudno o takie urozmaicenie warunków na jakimkolwiek innym spocie. Jakby tego było mało, macie tu jeszcze piaszczystą i szeroką plażę, gdzie początkujący "kajciarze" mogą się bezpiecznie uczyć panowania nad latawcem. Jednym słowem raj dla windsurferów i „kanciarzy". Na Prasonisi panuje taka atmosfera, że trudno myśleć o czymkolwiek innym niż pływanie!!
Po pływaniu lub w przerwach między jednym halsem a drugim można zregenerować siły na wygodnych kanapach w bazie Wind4Fun. Na wygłodniałych i spragnionych czekają dwa sklepy i dwie tawerny. Stali bywalcy "Praso" są niezmiennie wierni sklepowi prowadzonemu przez Kiki i tawernie LIGHTHOUSE, gdzie jedzenie jest pyszne, wino─cola zimna i gdzie na dodatek macie do dyspozycji bezprzewodowy Internet.
Copyright © 2008
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie SeeNet